czwartek, 29 lipca 2010

JOE DASSIN







Kiedy myślimy o znanej paryskiej uliczce Aux Champs Elysées" to nucimy piosenkę o tym samym tytule, którą śpiewał Joe Dassin…

Artysta urodził się 7 listopada jako Joseph Iri Dassin w Nowym Yorku. Jego ojcem był reżyser Jules Dassin, z pochodzenia rosyjski żyd, pomagał samemu Hitchcockowi i próbował swoich własnych sił w filmie bez większych sukcesów. Natomiast matka żona również była żydówką, która pracowała jako skrzypaczka w orkiestrze żeńskiej.
Nasz Joe spędził beztroskie i cudowne dzieciństwo wraz ze swoimi dwoma siostrami : Rickie i Julie.
Ich wspaniałe życie przerwały ciągłe wyjazdy spowodowane tym, że ojciec Joe Dassina był zaangażowany w politykę i został wpisany w czarną listę okresu maccarthywskiego i cała rodzina emigruje do Kanady a w 1950 roku do Paryża.
Młody Joe Dassin zaczyna naukę w prestiżowym szwajcarskim callegu, ma dosyć pieniędzy. Jest dobrym i pilnym uczniem, ale bardzo często zmienia szkoły. Uczy się we Włoszech a w 1956 roku uczy się już w międzynarodowej szkole w Genewie. Jest zdolny, zna trzy języki i zdaje maturę z dobrym stopniem.
Po rozstaniu rodziców artysta wraca do Stanów, aby zacząć studia medyczne, które później zamienił na etnologię i filologię rosyjską. Robi doktorat.

Nie do wojska…

Joe nie dostaje się do wojska, ponieważ ma problemy z sercem. Aby zarobić na życie podejmuje wiele małych prac takich jak hydraulik, zamiatacz czy kucharz. W międzyczasie pisze swoją książkę „Wade In water”, która dostaje drugą nagrodę w konkursie krajowym. W 1958 dostaje pracę disc jockeya w radiu WCX w Detroit.

I nie styl Elvisa Presley’a…

W czasie studiów w Genewie Je poznaje dwóch towarzyszy, którzy mówią biegle po francusku- Alaina Guirauda i Swissa. W tym czasie w mediach panuje kult Elvisa Presley’a, jednakże Joe inteligentny młodzieniec z ambicjami nie interesuje się nim. Razem ze swoim przyjacielem Alainem zmieniają swój dotychczasowych tryb życia i postanawiają śpiewać i grać na gitarze. Stoją oboje na scenie i śpiewają piosenki Georges'a Brassensa w barach.

Pierwszy przebój…

1965 rok okazał się dla niego bardzo szczęśliwy, gdyż wydaje swoją pierwszą piosenką opartą na melodię amerykańską. „Je change un peu de vent” (Zmieniłem trochę wiatru), ale piosenka nie staje się hitem, a sprzedaż nie przekracza 1800 egzemplarzy, lecz Joe nie załamuje się, próbuje dalej.
Poznaje autora tekstów Jacquesa Placida, z którym zaczyna tworzyć same przeboje i pierwszy wielki hit „Bip Bip”. Staje się coraz popularniejszy.

Tymczasem…

Jego obecna dziewczyna zaciąga go do ołtarza a Joe z tego powodu nie jest zachwycony a nawet zły. Mając uraz z dzieciństwa z powodu swoich rodziców, którzy się rozwiedli Joe nie życzył temu związkowi dobrego. Ceremonia odbyła się 18 stycznia bez bliskich ani przyjaciół, gdyż nie chciał ich w tym dniu. Tego samego ranka Joe zdenerwowany biegnie do swojego przyjaciela i tekściarza Jeana-Michela Rivata. Opowiedział mu wszystko co przed chwilę się wydarzyło a on nie może w to uwierzyć, następnie razem idą na wesele do rosyjskiej restauracji. Joe kończy pod stołem pijany.
Teraz trzeba tylko pisać dobrą muzykę i ciekawe teksty, ale brakuje studia, gdzie można by nagrać piosenki. Joe w końcu nagrywa francuską wersję „You Were On My Mind" Rivata.
(Comme la lune) i “The Cheater" Salvata ("Le tricheur"). To jednak nie wystarcza wyrusza do Londynu na sesje nagraniowe, do nowoczesnego studia.


Elegancki o poważnym głosie…

Taki właśnie był Dassin na scenie. Ludzie potrzebowali kogoś nowego i dostali Joe’a Dassina. Śpiewał pięknym, poważnym, ale ciepłym głosem. Ubierał się bardzo elegancko i był opanowany i spokojny. Niestety cierpiał na wadę wzroku- zeza. Jego muzyka z początku miała charakter country.
Koniec lat 60-tych był dla niego bardzo udany, z początku był zawiedziony, gdyż sesje w Londynie nic nie przynosiły. Nagrał „Excuse Me Lady”, piosenkę, która była największym świątecznym hitem w 1966 roku.
W 1969 roku ma koncerty w Afryce i Kanadzie.
W latach siedemdziesiątych Joe Dassin był już gwiazdą, we Francji nie spuszczano jego utworów z radia a lato kojarzyło się tylko z nimi. W 1972 roki nagrywa jeden z najbardziej znanych przebojów słynny "Les Champs-Elysées", który bije rekordy popularności. Kupuje również ziemię nieopodal wyspy Bora- Bora.
Natomiast w 1975 roku nagrywa jeszcze większy przebój, który przyniósł mu najwięcej dochodu „Lete Indien”, dzięki której kupuje dom w Paryżu. W tym roku również rozwiódł się ze swoją żoną.
Nie na długo pozostał sam już po trzech latach związał się Christine Delvaux, która daje mu pierwszego syna – Jonathana, który urodził się podczas ich pobytu w Ameryce Południowej, gdzie Joe odbywał swoje tournee ostatnie.
W 1979 roku dostaje zawału i odwołuje swoje wszystkie koncerty, rok później rodzi mu się drugi syn Julien a parę tygodni później po raz drugi rozwodzi się ze swoją żoną.
Walka o synów bardzo męczy, Joe nie ma już siły. W restauracji "Chez Michel et Eliane" 20 sierpnia 1980 Joe umiera na zawał serca. Odchodzi jeden z najwybitniejszych artystów…

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz